Samorząd uczniowski to pierwsze doświadczenie demokracji dla wielu młodych ludzi. Czy Waszym zdaniem spełnia on tę rolę? Jakie działania mogłyby lepiej uczyć odpowiedzialności i współdecydowania?
Moim zdaniem samorząd uczniowski może uczyć demokracji, bo uczniowie uczą się wybierać swoich przedstawicieli i głosować.
Dzięki temu widać, że każdy głos ma znaczenie i można wspólnie decydować o sprawach szkoły.
Myślę, że samorząd mógłby lepiej uczyć odpowiedzialności, gdyby uczniowie mieli więcej realnego wpływu, np. na organizację wydarzeń albo szkolne zasady.
Moim zdaniem samorząd uczniowski może uczyć demokracji, ale tylko wtedy, gdy nie jest „na pokaz”. Zgadzam się z tym, co napisał Tymon Banaszkiewicz – same wybory to dobry start, ale to trochę za mało, żeby naprawdę poczuć, że ma się wpływ.
Mam pytanie do Was:
czy w Waszych szkołach samorząd po wyborach faktycznie coś decyduje, czy raczej tylko pomaga w organizacji imprez?
To, o co pyta Maciej Krasucki, jest według mnie kluczowe – odpowiedzialność i współdecydowanie.
Może samorząd lepiej uczyłby demokracji, gdyby:
uczniowie mieli realny budżet na jakieś działania,
musieli konsultować decyzje z innymi klasami,
tłumaczyli, dlaczego jakieś pomysły da się zrealizować, a innych nie.
Jak myślicie:
czy uczniowie bardziej angażowaliby się w samorząd, gdyby widzieli konkretne efekty swoich decyzji?
A może problemem jest to, że mało kto wie, czym samorząd tak naprawdę się zajmuje?
Ciekaw jestem Waszych doświadczeń – czy samorząd w Waszej szkole bardziej uczy demokracji, czy jest raczej formalnością.
Autor
Wpisy
Wyświetlanie 3 wpisów - od 1 do 3 (z 3 w sumie)
Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Zaloguj się
Nazwa szkoły
Miejscowość
Oświadczam, że zapoznałem się z Polityką Prywatności oraz Regulaminem. Jeśli jestem uczniem – oświadczam, że działam za wiedzą i zgodą opiekuna (zgodnie §4 Regulaminu)